Categories
Uncategorized

Wladza Tescia 2

Wladza Tescia 2
Tesc przyszedl – wierny jak topór kata. Aneta kleka przed nim i zdejmuje mu spodnie od pizamy – gosc starej daty. Penis taty blyskawicznie nabiera pelnych rozmiarów. Jest bardzo duzy: dlugi i gruby. Z niepokojem spostrzegam, ze podoba mi sie. Zona caluje zoladz penisa. Jezykiem penetruje szparke, skubie wargami jego spodnie krawedzie. Na twarzy tescia widac rozkosz, blyskawiczna, taka, która daja pieszczoty od lat uprawiane z ta sama kochanka. Tesc dotknieciem dloni daje córce polecenie zmiany pozycji. Aneta siada, rozchyla uda, miedzy nimi kuca tesc (widac ma to znaczenie miedzy nimi, kto kleka). Mój skarb, mój jedyny ogród rajski – piersi mojej zony sa pozerane przez starego niedzwiedzia. Siedze na podlodze, blisko przy nich i widze konskie jaja napedzajace tego 60 letniego mezczyzne. Aneta przymyka oczy, rozchyla usta. Doznaje rozkoszy spotegowanej zerwaniem wiezów obyczajów. Gdy tesc pochyla sie i zasysa jej lechtaczke, kurczy gwaltownie brzuch popychajac wagine ku ustom taty. Jego jezyk prezentuje najwyzszy kunszt szermierki. Aneta zaczyna jeczec. Czuje, jak penis wedruje mi wzdluz uda, a nie powinien tego robic. Juz zona lezy na plecach: szeroko rozchylone nogi. Tesc kladzie sie na Anecie. Penis zlowrogo skierowany w wagine. Caluja sie. Zona spija z ust taty swoje wlasne soki, a tesc z jej ust resztki swojego sluzu. Klecze na podlodze póllezac na lózku. Oparlem sie o noge tescia i obserwuje przeciwstawione sobie cipke i kutasa. Reka tescia celuje penisem, szpara w jego tylku znika, posladki sie wybrzuszaja i penis nurkuje wewnatrz szparki poteznie pchniety przez biodra tescia. Ma bolec i boli – wladza wymaga podporzadkowania.
– ala! – skarzy sie Aneta.
Rekami powstrzymuje okrutne biodra. Ale lobuz penis zaryl sie juz w jej slodycz i poteznie wali w glab. Wola tescia zostaje spelniona: rece córki obejmuja kark taty, gladza jego wlosy. Zona zaczyna skamlec wraz z pchnieciami draga. Tesc przestaje, szepce cos do niej i siada na kolanach naprzeciw mnie. Aneta schodzi na podloge i obciaga mi. Wstaje, zona siada na lózku. Staje naprzeciw niej. Usta kobiety obejmuja mój zoladz. Czuje zeby drazniace go. Tesc szybko znika za mna i wsuwa mi rece pod pachy. Posladki wyczuwaja przedmiot, który je rozchyla i wedruje ku otworkowi. Ten poddaje sie pod wplywem naturalnego lubrykatu. Uczucie rozpierania przechodzi w klucie, a to szybko w ból. Nie ma gdzie uciekac, bo zona trzyma mnie zebami za penisa. Nie mam sily, zeby cos powiedziec, ale boli bardzo. Ale zaraz czuje laskotanie w jelitach. Zona puszcza mnie, odwraca sie tylem i nawleka wagine na mojego penisa. Tesc trzyma mnie za barki i swoimi biodrami wpycha mnie wgleb zony. Znosze ból, kolyszemy sie tak we trójke jakis czas, tesc cicho steka i ustaje, ja wkrótce tez. Moze tej nocy tesc bedzie spal u nas? Wszyscy nadzy, tesc lezy na plecach, pali papierosa. Zona na jego ramieniu opiera glowe, lezy na boku. Ja przytulony do jej pleców.
– no jak dlugo to jeszcze potrwa? – slysze za plecami glos tesciowej stojacej w drzwiach. Tu wladza tescia sie konczy. Gasi zawstydzony papierosa, bo tesciowa zabrania mu palic, podnosi wskazana przez nia palcem pizame i wychodzi. Tesciowa patrzy na piersi córki, a mnie omija wzrokiem, ambicja pyta dlaczego?
Aneta obraca mnie na brzuch, rozchyla mi posladki i odbyt. Wnika w glab jezykiem. Widac bardzo lubi sperme taty. Przyjemne to jest i dla mnie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *