Categories
Uncategorized

Patologiczne opowiesci cz.2 – Upadek Doroty

Patologiczne opowiesci cz.2 – Upadek Doroty
Historia widziana oczami Michala J.

Tomek byl moim kumplem z klasy. Lubilem do niego chodzic po szkole pograc na konsoli, ale najbardziej lubilem patrzec na jego matke Dorote; mala, drobna blondyneczke o chudych nózkach. Podobno wpadla jak miala 15 lat, wiec teraz, majac kolo trzydziestki, wygladala na niewiele starsza od nas. Ojciec Tomka przemycal fajki i spirytus zza wschodniej granicy i wszystko bylo dobrze, dopóki któregos dnia wracajac gdzies z ukrainskiej granicy nie zginal w wypadku. Od tego momentu zaczela popijac a w ich domu zaczeli sie pojawiac jacys menele i drobne pijaczki z osiedla.

Któregos dnia we wakacje urobilem rodziców zeby mi pozwolili spac u znajomych, ale zamiast do nich, poszedlem do Tomka na gry. Dorota siedziala w kuchni z sasiadem. Marian to byl chyba najbardziej oblesny gosc jakiego na oczy widzialem. Nie mial zebów na przedzie, przetluszczone wlosy, wylupiaste oczy. Do tego zawsze byl nieogolony, a jego czerwona twarz i dlugie, brudne paznokcie wywolywaly odruch wymiotny na sam widok. Dorota podbno go tolerowala, bo przynosil jakis bimber codziennie, czasem przyniósl jakis paprykarz czy kaszanke na kolacje; podobno jakas rente mial.

Kiedy bylo juz pózno dalo sie slyszec ich rozmowe w d**gim pokoju. Marian zaczal proszacym tonem:

– Dorotka, nadstaw dupy…

– Spierdalaj, nie dam ci! – odpowiedziala stanowczo

– No nadstaw sie! Ruchac mi sie chce

– To idz se konia zwal, daj mi spokój!

– To ty mi zwal. Nie badz taka…

Marian zebral wrecz dobre pól godziny kiedy nagle zamilki. Po chwili slychac juz bylo charakterystyczne plaskanie. To jego cialo i jaja obijaly sie jej dupe. Nie moglem uwierzyc ze taka mloda, ladna laska o której fantazjowalem daje dupy takiemu lumpowi! Tomek wkurwil sie strasznie, uderzyl piescia w sciane. Nie wiedzial jak sie zachowac a mi chuj zielenial z zazdrosci.

Kilka tygodni pózniej znów wpadlem do Tomka. Bylo kilku chlopaków, browary mielismy i gralismy na konsoli. U Doroty w kuchni siedzialo kilku osiedlowych pijaczków i spijali jakies wynalazki. Muzyka grala na full, my siedzielismy u Tomka w pokoju. W pewnym momencie zachcialo mi sie lac. U nich do kibla szlo sie przez kuchnie. Kiedy wszedlem do srodka totalnie mnie zatkalo. Dorota miala majtki opuszczone do kolan. Od tylu ruchal ja Bulgar, stary recydywista, a w ustach miala Mariana fiuta. Pozostali czekali chyba na swoja kolejke. Kiedy Dorota mnie zobaczyla przestala robic Marianowi loda i spojrzala na mnie tepym wzrokiem. Maniek chwycil ja jednak za glowe i z powrotem wepchnal jej fiuta do ust. Poszedlem kibla i czulem jak lomocze mi z nerwów serce, az mi sie ciemno przed oczami zrobilo a kutas malo nie rozerwal mi spodni. Musialem chwile ochlonac. Kiedy wyszedlem Dorota wlasnie wycierala sperme z twarzy. Podeszla do mnie podpita i zalotnie sie usmiechajac wymamrotala: “Ale nie powiesz nikomu, prawda?”

Nie wiem dlaczego, ale nic nie odpowiedzialem, tylko machinalnie rozpialem rozporek i wyjalem stojacego fiuta. Dorota od razu ukleknela i zaczela mi namietnie obciagac. Nigdy nie bylo mi tak dobrze. Chcialem sie podelektowac tym uczuciem, ale wiedzialem ze musze sie szybko spuscic, bo przypal moze byc. Po chwili wzialem fiuta do reki i zaczalem kompulsywnie walic konia trzymajac zoledzia w jej ustach. Dorota zaczela obracac jezykiem po koncówce czym jeszcze szybciej mnie doprowadzila.Kiedy poczulem ten przyjemny dreszcz przeszywajacy moje jajka nie moglem sie powstrzymac: “Polknij wszystko!”- syknalem. Dorotka od razu objela go ustami i przelknela cala sperme. Po chwili otworzyla usta pokazujac ze nic tam nie ma. Po wszystkim zapialem rozporek i jakby nigdy nic wrócilem do chlopaków…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *