Categories
Uncategorized

Grazyna

Grazyna
To bylo lato 1999 roku. Wspólnie z zona, synem i rodzicami spedzalismy wakacje w Piszu na Mazurach nad wspanialym jeziorem. Urlop, planowany na poczatku na 3 tygodnie, musialem skrócic do dwóch, z uwagi na obowiazki. Zapakowalem wiec swoje rzeczy, i wyruszylem w droge powrotna na Slask, pozostawiajac zone z rodzicami na ostatni tydzien wczasów.

Dom zastal mnie pustka – rozpakowalem auto, zrobilem zakupy i zasiadlem przed telewizorem. Film o 20 byl nudny jak nieszczescie, zreszta widzialem go wczesniej. Spojrzalem na odtwarzacz VHS, i przelecialem wzrokiem szybko po kolekcji kaset. Nic ciekawego, obejrzane po 3 razy.

A moze by….pornusa? Czemu nie, w koncu nalezy mi sie chwila przyjemnosci. Zaladowalem kasete, wzialem pilota do reki, rozsiadlem sie wygodnie z rozpietymi wczesniej spodniami i uprzednio wymasowanym do odpowiedniego rozmiaru kutasem.

Leci. Na ekranie pani po czterdziestce opowiada dlaczego chcialaby przezyc przygode z dwoma mlodziencami, i po tym przydlugawym wstepie zabiera sie do dziela. Sprawnie, i ochoczo, musze przyznac. Wale konia, ale opornie mi to idzie – zamiast spodziewanego orgazmu i wytrysku pod sufit, mam same obtarcia.

Nagle dzwonek do drzwi – zapinam spodnie i ide otworzyc, troche zly, bo mimo wszystko w koncu bym sie spuscil. W drzwiach stoi moja szwagierka, Grazyna, siostra mojej zony. Grazyna jest 13 lat starsza od nas – nie za ladna, ale brak urody rekompensuje jej zabójcza figura, której pozazdroscic jej moze sama Wenus. Niewielkie okragle piersi, plaski brzuch, okragly tyleczek i zgrabne nogi – na ulicy nie ma faceta, który by sie nie obejrzal. Ja, z racji powinowactwa mialem okazje widziec ja w bieliznie, która mierzyla przy mojej zonie, oraz bez – zwykle po domu paraduje w dlugiej koszuli bez niczego pod spodem. Przeswitujace przez nia slonce daje calkiem niezly poglad, na to co jest pod spodem, oraz calkiem dobry pretekst, by z duza przyjemnoscia zwalic gruche.

Grazyna ma tez calkiem przewrotny charakter – lubi kusic. Mezowi jest wierna, i kazdy facet, który próbowal szans odpadal. Ale potrafi w tancu wziac dlonie partnera i polozyc sobie na cycuszkach, albo rozlozyc na chwile nogi, tak, bys zobaczyl ze nie ma majtek, badz tez wypiac zgrabna naga dupke. Takie akcje w jej wykonaniu byly calkiem czeste, a ja osobiscie dodawalem je do katalogu pamieciówek przy rekodziele – nigdy sie na tym nie zawiodlem, tryskalem tak, ze móglbym malowac sufity.

„Zapraszam, kawy”? zapytalem. „Chetnie, czarna bez cukru” odpowiedziala „Robi sie. Wejdz i rozgosc sie, zaraz dolacze”

„ Co cie sprowadza”? zapytalem podajac kawe.
„Slyszalam, ze skróciles wakacje, prawda?”
„Prawda, o tydzien”, wyjasnilem pokrótce sytuacje
„Bylam w poblizu, wiec zajechalam zobaczyc jak sobie radzisz sam” odpowiedziala
„Dzieki, to mile. Jak widzisz, siedze i ogladam film” odparlem
„Jaki?” zapytala

W tym momencie zdalem sobie sprawe, ze w odtwarzaczu tkwi dalej kaseta z pornusem. A mnie naszedl szatanski pomysl.
„Chcesz zobaczyc”? Zapytalem
„Pokaz” odpowiedziala

Wzialem pilota i odpalilem odtwarzacz. Po kilku sekundach ekran wypelnil sie postacia pani w wieku Grazyny, ruchanej z werwa przez dwóch mlodzienców.

„Marek, ty swinio” powiedziala Grazyna z udawanym oburzeniem. „Iwona wie jak sie zabawiasz, gdy jestes sam”?

„Nie musi przeciez wszystkiego wiedziec” odparlem
„Podniecaja cie panie w wieku przedemerytalnym”? zapytala przekornie
„Podniecaja, to zadna tajemnica” odparlem.
„A podniecaja cie pornusy”? zapytalem przy okazji niby od niechcenia. Film lecial dalej, na ekranie pani ssala z entuzjazmem kutasa a d**gim byla ruchana.
„Niektóre, nie wszystkie.” odpowiedziala
„A ten?” zapytalem. „Moze masz fantazje o pieprzeniu przez mlodszego”?

To mówiac, polozylem jej reke na udzie i pojechalem nia do góry, jednoczesnie calujac ja w usta. Nie cofnela sie. Po chwili oderwala sie ode mnie i powiedziala:

„Musze jechac do domu”
„Odprowadze cie do auta” zaoferowalem

Ubralem buty i zeszlismy na dól. Grazyna wsiadla do samochodu, a ja, wlazlem na bezczelnego na siedzenie pasazera. Mój kutas byl twardy jak skala, musialem dzis poruchac, reka to bylo za malo. Te pare chwil przy pornusie z Grazyna wlaczylo mi fantazje o tym jak dosiada mnie naga, ujezdza, i pieprze ja od tylu. Po prostu musialem to zrobic, bez wzgledu na konsekwencje.

„Jade”powiedziala
„To jedz” odparlem nie ruszajac sie z miejsca

Ruszyla, a po dwudziestu minutach bylismy pod jej domem. Maz Grazyny byl nieobecny – pracowal za granica, a dzieci spaly – sytuacja idealna, pod warunkiem, ze ona byla tak samo podniecona jak ja. A nawet jesli nie, to trzeba nad tym chwile popracowac.

Weszlismy do jej mieszkania. Grazyna poprosila mnie bym chwile poczekal w salonie. Po chwili wrócila, przebrana w getry i koszulke.

„Utrudniasz” pomyslalem. „To mini byloby latwiejsze w obsludze”

„Co bedziemy robic”? zapytala bezposrednio. Zawsze mi sie podobalo ze nie owijala w bawelne.

„Wiesz przeciez” odpowiedzialem. „Przyjechalem tu by cie przeleciec”

Usiadla w fotelu.
„Wiec”? Zapytala

Wiecej nie bylo mi potrzeba. Ukleknalem przed nia, rozlozylem jej nogi, ulozylem sie miedzy nimi. Pocalowalem ja w usta i podnioslem koszulke, odkrywajac male, ale okragle i jedrne piersi. Zostawiam usta i biore do ust jej maly, sztywny sutek, powodujac jek rozkoszy – czuje jak jej cialo napina sie pode mna. Pieszcze reka i ustami jej piersi, a w spodniach mam 20 cm niespozytej energii, która nieuwolniona w jej cipce jest jak bomba atomowa, pozostawiona bez nadzoru.

Wolna reka siegam miedzy jej nogi – chwyta moja dlon, i zabiera ja z dala od centrum rozkoszy. Próbuje ponownie – znów odmowa dostepu. Ukladam sie wyzej pomiedzy jej rozlozonymi nogami i pocieram swoim kutasem, jeszcze ukrytym w spodniach jej cipke. Grazyna wzdycha, wydaje jek, widze, ze za chwile osiagne cel, rozbroje niebezpieczny arsenal który urósl mi w gaciach.

„Marek, poczekaj. Co my robimy?”pyta podniecona i prawie gotowa
„Piescimy sie” odpowiadam
„To niemozliwe” mówi do mnie zasapana
„Racja, przez spodnie nic z tego nie wyjdzie” zauwazam dowcipnie. Usmiecha sie
„Nie mozemy” mówi, ale podniecenie nie gasnie, dalej pieszcze jej piersi
„Ale chcemy, prawda”? Pytam
„Nie moge tego zrobic siostrze” odpowiada
„Nie bedzie w niebie, kto szwagierki nie przejebie” sile sie na dowcip
„Nie jestem wierna mezowi, ale siostry nie chce zdradzic” mówi

Widze ze zaczynam tracic kontrole nad sytuacja. Za chwile obejde sie smakiem, i uswiadamiam sobie, ze Grazyna wziela mnie na jeden ze swoich kusicielskich numerów. Dala sie pomacac, i do domu. Wpadam na pewien pomysl.

„Rozumiem cie” mówie „Jednak zrób cos dla mnie bo mi jaja za moment pekna”
„Co mam zrobic?” pyta
„Pokaz mi jak zabawiasz sie sama ze soba” odpowiadam. „Ja zwale sobie przy tobie i wróce do domu”

„To ci wystarczy?” zapytala
„Musi, skoro nie chcesz sie ze mna pieprzyc” odparlem

Grazyna wstala i niespiesznie zdjela koszulke, potem getry. Wyszla do sypialni, skad wrócila po chwili ubrana w biale ponczochy i szpilki, a w reku trzymala pokaznych rozmiarów wibrator.
Usiadla w fotelu i szeroko rozlozyla nogi, ukazujac mi cale piekno swojej cipki. Zamknela oczy i zaczela sie piescic. Rozpialem spodnie i wyciagnalem nabrzmialego, obolalego z niespelnienia kutasa, i zaczalem sie onanizowac, patrzac jak Grazyna powoli, bez pospiechu doprowadza sie do orgazmu. Przez dluzsza chwile uzywala palców, zwilzajac je co jakis czas w swojej cipce, a czasami w ustach. Z jej ust dochodzily westchnienia rozkoszy, które powodowaly, ze mój kutas, spory jak na przecietnego mezczyzne, robil sie jeszcze bardziej nabrzmialy. Masturbowalem sie bez pospiechu, aby nie skonczyc za szybko – szkoda bylo by przegapic taki pokaz bez jej orgazmu.

Grazyna otwiera oczy, i siega po swój wibrator, a jej wzrok pada na mojego nabrzmialego kutasa, którym bawie sie patrzac na nia wzrokiem wyglodnialego dziecka z Afryki.

„Chodz do mnie” mówi. „Pierdol mnie i wyzywaj od kurew, to mnie podnieca”

Jednym skokiem jestem przy niej, i laduje jej z calej sily kutasa do cipki. Jest ciasna jak nastolatka, a z jej ust dobywa sie glosny okrzyk ekstazy. Ulga, jaka odczuwam, jest nieprawdopodobna. Grazyna jeczy glosno przy kazdym moim pchnieciu.

„Maaarek, mów do mnie” krzyczy w ekstazie

„Kurwo pierdolona, dziwko, chcialem cie dzis pierdolic” krzycze, i chwytam ja obiema dlonmi za piersi

„Bede cie ruchal we wszystkie otwory, tak jak tego pragniesz” krzycze
„Pierdol mnie, mocno, ruchaj mnie swoim grubym kutasem” krzyczy swoim niskim zmyslowym glosem Grazyna

W koncu czuje, ze dluzej nie wytrzymam, musze sie spuscic, zalatwic ten pierwszy raz, bo wiem, ze mam juz pelen dostep, i za chwile bedzie powtórka, a po niej nastepna i nastepna.

„Gdzie mam ci sie zlac, kurewko” dysze. „W cipie czy w ustach”?
„Spusc sie w cipie, a potem poliz” sapie Grazyna

Jeszcze pare mocnych pchniec i orgazm nadchodzi z moca tsunami. Tryskam w jej wnetrzu z moca armatki wodnej. Wyjmuje z niej kutasa, pochylam sie nad jej cipka i lize jej centrum rozkoszy. Jeki Grazyny staja sie coraz bardziej intensywne, ton glosu zmienia sie na wyzszy, i w koncu eksploduje orgazmem, niekontrolowanym spazmem, skurczem miesni calego ciala, i wysokim, niemal piskliwym krzykiem rozkoszy.

Grazyna wstaje z fotela i idzie do kuchni, skad przynosi paczke papierosów. Zapala i zaciaga sie gleboko.

„Dopiales swego” usmiecha sie
„Tak” przeciagam sie jak zadowolony kocur
„Powtórka”? gasi papierosa i wypina w moim kierunku swoja sliczna dupke
„Zdecydowanie” wstaje i rozgrzewam sprzet. „Oba otwory?”
„Jak sobie zyczysz” odpowiedziala z kusicielskim usmiechem

W nastepnych latach pieprzylem Grazyne przy kazdej sprzyjajacej okazji. Bywalo, ze przyjezdzala do mnie , bezceremonialnie wyciagala mi kutasa ze spodni, i siadala na nim. Czasami ja pakowalem jej reke do majtek i zabawialem sie do woli, patrzac jak dochodzi. Jednakze patrzenie jak sie onanizuje, patrzenie na wyraz jej twarzy, sluchanie jej glosu gdy powoli dochodzila dorównywalo niemalze ruchaniu jej ciasnej cipki

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *