Categories
Uncategorized

Nowy Swiat ep.2

Nowy Swiat ep.2
Nie wiem ile maszerowalismy, przez cala droge wypytywalem o szczególy i fakty o tym swiecie. Dowiedzialem sie z tego co powiedziala mi Gabbie, ze na tym kontynencie znajduje sie 5 królestw oraz jedno dominujace cesarstwo które toczy co jakis czas wojny z tymi królestwami o ziemie, ludzi inne wartosciowe rzeczy. Prawo i reguly z jakimi zyja ludzie w tym swiecie sa zupelnie rózne w zaleznosci od królestwa. Z tego co wywnioskowalem, to mialem szczescie bo trafilem do królestwa na wschodzie które ma najbardziej lagodne prawo a takze jest najbardziej goscinne dla osób które chca sie w nim osiedlic. Najgorzej byloby jakbym trafil do cesarstwa, przypominalo mi ono starozytny Rzym, zlozony z nielicznych obywateli i ogromnej ilosci niewolników. Wypytujac tak Gabbie o kolejne rzeczy dowiedzialem sie, ze dosyc swobodnie podchodza do zabijania sie. Czesto pojedynkuja sie o rózne rzeczy, pieniadze czy nawet kobiety, i to wszystko zgodnie z prawem. Patrzac po jej opowiesciach stwierdzam, ze ten swiat jest jeszcze bardziej brutalny niz mi sie wydawalo.

T: To moze sie jeszcze o dzieci toczycie pojedynki?
G: No bez przesady, nie jestesmy barbarzyncami.
T: A o kobiety to normalne?
G: Wiesz ja sie w takim swiecie urodzilam, dlatego przyjmuje to na spokojnie. U ciebie w swiecie nie ma instytucji pojedynku?
T: Nie ma, czlowiek nalezy do siebie i nikt nie ma do niego prawa. Niewolnictwa takze nie ma.
G: Troche ciezko mi w to uwierzyc no ale skoro tak twierdzisz.
T: Daleko do twojej osady?
G: Tak daleko, ale teraz idziemy gdzies indziej. Musze sie spotkac ze znajomymi i dopiero potem ruszymy w moje strony.
T: A co to za znajomi?
G: Z mojej osady, mam dla nich pare informacji.

Maszerujac tak przez las trwalo to juz z 10 godzin, slonce juz zachodzilo. Dotarlismy do drogi, byla znacznie lepsza niz ta która widzialem w lesie. Sprawiala wrazenie utwierdzonej takiej po której jezdza wozy kupieckie. Przeszlismy jeszcze pare minut mialem wrazenie, ze Gabbie zna okolice i swietnie sie orientuje w terenie. Doszlismy do duzego kamienia który mialem wrazenie robil za punkt orientacyjny. Gabbie rzucila rzeczy na ziemie.

G: Poczekamy tutaj, pomóz mi nazbierac drewna na ognisko.

Czulem sie zmeczony ta wedrówka przez las. Czulem, ze lepiej bym sie czul gdybym mial buty do wedrówek górskich a nie moje New Balancy które po tym marszu prezentowaly sie jak styrane stare buty. Mialem ochote pasc na trawe i polezec, ale swiadomosc tego, ze sie sciemnia dala mi sily do wysilku by zdobyc drewno na opal. Ruszylem w d**ga strone niz Gabbi i zbieralem wszystko co nadawalo sie do ogniska. Zajelo to jakis kwadrans ale mielismy wystarczajaca ilosc by starczylo na cala noc.

T: Mam dosc, musze odpoczac.
G: Oj jaki jestes slaby. A uwazalam Cie za silnego.
T: Caly dzien maszerowalismy, a rano walczylismy o zycie. Nie przywyklem do tego.
G: To lepiej przywyknij bo to tutaj norma.
Gabbie rozpalala ogien, uzywala czegos w rodzaju krzesiwa. I po chwili ognisko plonelo. Przygladalem sie jej jak sie krzata. Z niewielkiej torby wyjela chyba suszone mieso i zaczela je gryzc.

T: Poczestujesz mnie?
G: ahaha jak poprosisz.

W glowie mialem mysli, ty mala wredna. Jednak po calym dniu szalenie bylem glodny, a panowal juz pólmrok, niczego sensownego bym w lesie nie nazbieral. A jagody nie dalyby mi i tak sytosci.

T: Prosze.
G: Prosze co?
T: Prosze o kawalek miesa Gabbie.
G: No moze byc.

Rzucila w moja strone jedna porcje. Nie powiem nie wygladalo to jak kawalek steka z restauracji ale nie mialo w tym momencie to dla mnie znaczenia. Zaczalem gryzc, i okazalo sie jednak bardzo dobre. Nie wiem czy to glód spowodowal czy moze naprawde bylo to smaczne, jednak powoli zaspokoilem to uczucie glodu. Cale szczescie zabralem jednemu z pokonanych manierke to moglem tez zaspokoic pragnienie. Bez tego byloby naprawde ciezko. Po chwili uslyszalem konie, zerwalem sie by zobaczyc kto to, nie chcialem juz tego dnia kolejnego problemu z jakimis dzikusami.

G: Spokojnie, to moi znajomi.

Popatrzylem na Gabbie, i poczulem ulge, czekalem az wóz sie zblizy. Siedzialo na nim dwóch mezczyzn, na oko w moim wieku. Ubrani w stylu takim jak Gabbie, zupelnie róznili sie od dwóch nieprzyjemnych typów z rana. Wóz z dwoma konmi zatrzymal sie. A oni zeskoczyli z niego.

G: To o nich Ci mówilam, ten pierwszy to Ben a d**gi to Kris.
T: Mam nadzieje, ze dobrze ich znasz.
G: ahaha tak dobrze, nie martw sie.
B: Witaj Gabbie, mialas jakies problemy?
G: Natknelam sie na handlarzy niewolników, ale dzieki nowemu znajomemu udalo sie nam razem z nimi poradzic.
B: Ciesze sie.

Obaj mezczyzni popatrzyli na mnie nieufnie, ale bez wrogosci.

K: To moze z okazji, ze przezyliscie czegos sie napijemy?

Kris wyjal z torby butelke widze, ze znaja cos takiego jak szklo. Byla zakorkowana jak wino. Moje podejrzenia byly sluszne trunek okazal sie jakiegos rodzaju alkoholem na bazie owoców. Jednak po chwili doznalem niemalego zdziwienia, obaj zanim usiedli przy ognisku najpierw pocalowali w usta ze wzajemnoscia Gabbie. Gabbie zauwazyla, ze mnie to zaskoczylo.

G: No co? To moi znajomi.
T: Nie no nic.

Po chwili siedzielismy w czwórke przy ognisku. Jak sie okazalo jej znajomi prócz alkoholu mieli takze sporo róznego jedzenia. Takze swiezy drób, nie wiem co to byl za ptak bo byl juz oprawiony i wystarczylo go umiescic nad ogniskiem, ale wiedzialem, ze to cos czego mi potrzeba. Solidny cieply posilek z pewnoscia zregenerowal by mi wszystkie sily a takze podniósl morale. Po okolo 20 minutach jedzenie bylo gotowe, kazdy dostal swoja porcje miesa oraz alkoholu. Z biegiem czasu widzialem, ze znajomi siedza coraz blizej Gabbi. Na poczatku siedzielismy jak przy kwadratowym stole, ja na przeciwko Gabbi a oni na przeciwko siebie. Ale z biegiem czasu wygladalo to tak jakby Gabbie siedziala naprzeciwko mnie a oni po jej prawej i lewej stronie niemal w nia wtuleni. Gabbie coraz mocniej sie usmiechala i widzialem, ze czuje sie przy nich bardzo zrelaksowana. W pewnym momencie Ben który byl bardziej wygadany niz Kris, cos w rodzaju duszy towarzystwa na imprezach. Zaczal obejmowac i calowac po karku Gabbie. Ona nie protestowala jedynie relaksowala sie jeszcze bardziej od jego pocalunków. Po chwili pocalunków, spojrzala na mnie z podnieceniem w oczach i przygryzla warge. Widzialem juz takie spojrzenie u kobiety, to ten moment gdy mysli jedynie o seksie i o tym by jej pozadanie znalazlo ujscie. W tym momencie Kris d**gi znajomy Gabbie zaczal ja dotykac dlonmi po plecach i udzie. Ona natomiast powoli odchylala sie do tylu by dac im wiecej miejsca. Cala ta scena przypominala jakis wstep do porno. Jednak bylo to jedyne pozorne podobienstwo, filmy erotyczne wieja sztucznoscia a tutaj wygladalo to calkowicie naturalne, cala ta sytuacja zaczela mi sie podobac az sam zlapalem sie na tym, ze bylem bardzo podniecony, a jednoczesnie nadal jadlem mieso pilem ich wino i nie moglem oderwac oczu od Gabbie która oddychala coraz glebiej i rozkladala mocniej uda przed ich dlonmi. Oni sie tylko do siebie usmiechali.

G: Co tak patrzysz Tom, nie chce Ci sie jeszcze spac? W powozie jest pewnie jakis miekki koc na którym mozesz sie wyspac.

Popatrzylem na nia, chyba chciala mnie sie pozbyc. Ale skoro tak to sobie pomyslalem, o nie, caly 2 dni sie ze mna droczylas i bawilas. Czas na moja kolej.

T: Nie jestem spiacy, a nadal jestem glodny, po d**gie taki mily wieczór, i widac twoi znajomi sa w dobrych humorach takze.

Gabbi zrobila grozna mine, ale po chwili pod wplywem pocalunków jej znajomych znowu oddala sie podnieceniu. Widzialem, ze ich dlonie powoli rozpinaja guziki jej ubrania. Po chwili zdjeli jej skórzane spódniczke, buty oraz bluzke. Zostala jedynie w bieliznie. Wtedy pomyslalem kurcze albo Gabbie jest latwa albo naprawde wczesniej laczyly ja z nimi takie stosunku, bo szlo im stanowczo za latwo. Jednak biorac jej wladczy charakterek przypuszczalem, ze odpowiedza jest to d**gie. Gabbie patrzyla co chwile na mnie, i miala z kazda chwila jakas dzika satysfakcje, a jej usmiech pelen podniecenia przeradza sie w jakis wredny wobec mnie. Nie wiem bawilo ja to, ze patrze na nia jak zahipnotyzowany w momencie jak ona jest pieszczona przez ta dwójke? Moze nalezy ona do takich co lubia byc podgladane, w sumie bez skrepowania paradowala przy mnie przy rzece, gdy jeszcze bylem zwiazany. Coraz wiecej perwersyjnych mysli krazylo w mojej glowie, jednego bylem pewien. Gabbie jest nad wyraz zboczona, ale nie moge takze zaprzeczyc, ze byla szalenie seksowna a cala scena byla 100x lepsza niz najlepszy film erotyczny jaki widzialem. Ta naturalnosc i atmosfera tego wszystkiego. Dookola mrok, brak zywej duszy, a wszystko rozswietlone przez ogien ogniska. Po chwili widze z bardzo pasywnej zaczela byc aktywniejsza, odwzajemniala ich pocalunki a jej dlonie powedrowaly na ich krocza i zaczela im ugniatac przez ich spodnie. Trwalo to pare minut widzialem, ze ona jak i oni sa coraz bardziej napaleni na siebie, obaj wstali i zaczeli sciagac z siebie ubrania ona natomiast patrzyla mi prosto w oczy z mieszanka podniecenia, satysfakcji i zlosci. Po chwili z pozycji siedzacej padla na kolana czekajac az oni sie rozbiora. Patrzac wprost na mnie dlonia pokazala gest w jaki sposób facet sie masturbuje, kuszac mnie bym chyba to zrobil, jednak robila to w jakis wredny sposób wobec mnie. Mówiac bardzo cicho tak by nie psuc atmosfery a jednak by mnie zrozumiala.

T: Wypchaj sie Gabbie.
G: hahah

Tylko sie zasmiala, a po chwili przed jej twarza wyladowaly dwa stojace i twarde penisy jej znajomych.

Wygladala w tym momencie szalenie erotycznie. Naga Sliczna mloda dziewczyna, o bardzo podnieconym wyrazie twarzy a jednoczesnie pamietajac to jak rano zabila jednego z napastników wiedzialem, ze tez potrafi byc szalenie grozna. Cala ta atmosfera sprawila, ze jeszcze nigdy nie czulem takiego ucisku w podbrzuszu. To podniecenie bylo ogromne, ale nie chcialem jej dac satysfakcji i masturbowac sie ogladajac ja jak jakies porno. Po chwili zaczela na zmiane ssac penisy swoich znajomych, szybko je masujac. Za kazdym razem gdy zmieniala penisa którego ssala jakby specjalnie patrzyla na mnie i mocno sie oblizywala. Bylo to szalenie podniecajace ale ciagle mialem wrazenie, ze robi to specjalnie by mnie wkurzyc i wywolac zazdrosc. Znalem ja niecale dwa dni ale szalenie chcialem byc na miejscu jednego z nich. Dotarlo do mnie, ze jeszcze zadna kobieta nie podobala mi sie tak jak Gabbie, i nie chodzi jedynie o urode a moze o ta jej niebezpieczna pewna siebie nature. Zazwyczaj sliczne zadbane kobiety sa troche jak zagubione w lesie, wymagaja opieki i troski. Ona byla jednak inna, sprawiala wrazenie takiej która poradzi sobie ze wszystkim. Ta jej sila sprawiala, ze facet nie czulby sie przy niej jak opiekun a bardziej jak towarzysz majacy za partnerke sliczna ale równie silna i zaradna osobe jak on sam to tylko potegowaly jej seksapil. A w tym czasie ona usmiechala sie i z ogromnym apetytem ssala na przemian ich penisy. Po chwili jeden z nich odszedl krok w tyl, i kazal jej zajac pozycje na pieska. Zajal pozycje na kolanach za nia i juz zamierza w nia wejsc. Patrzac na nich zupelnie ich nie krepowalo, ze ktos to oglada, mialem wrazenie nawet, ze to w tym swiecie norma bo ani razu nie zwrócili uwagi, ze jest w tej calej akcji osoba trzecia. Gabbi tylko kolysala pupcia chcac jak najszybciej dostac jego meskosc w sobie. Po chwili Ben wszedl z calym impetem w nia, a Gabbi glosno jeknela. Ale jej jeki nie trwaly dlugo, Kris nie tracil czasu i wkladal penisa w jej usta, a Gabbi opierala sie rekoma na ziemi. Patrzac po tym jak sie z nia zabawiaja móglbym to opisac, ze to tradycyjne double penetration. Tak czeste w porno gdzie dwóch facetów bierze jednoczesnie w usta i cipke kobiete. Jednak na filmach wygladalo to lepiej lub gorzej ale nigdy tak naturalnie i erotycznie jak w scenie dziejacej sie przy mnie. Po paru minutach Gabbi szczytowala pierwszy raz, a Ben nagrodzil ja za sciski jej pochwy solidnym klapsem w tylek który od kolejnych klapsów zrobil sie caly czerwony. Widzialem po nich, ze oni takze nie sa daleko. Kris zaczal szybko masowac sobie sam penisa a Gabbi wystawila jezyk w erotyczny sposób chcac by trysnal jej do ust i na jezyk. A w tym czasie Ben przyspieszyl swoje ruchu, ze az Gabbi latala w przód i tyl od jego pchniec. Kris zaczal dochodzic, wiekszosc jego wytrysku trafila do Gabbi ust, a resztki na policzki i jezyk. Twarz Gabbi sprawiala wrazenie bardzo spelnionej. Moment po nim zaczal dochodzic Ben, zwolnil pchniecia ale wbijal sie pewnie do najdalszych rejonów Gabbi bo znowu zaczela jeczec. Po chwili zupelnie przestal sie poruszac. Wyjal penisa calego w sokach Gabbi i swojej spermie i zaczal glosno dyszec. Gabbi szybko sie odwrócila, pochylila jak tylko mogla tulów i szybko oblizala jego penisa zostawiajac go czystego i calego w swojej slinie.

B: O tak Gabbi, jak zwykle z Toba jest swietnie. Tego mi bylo potrzeba po tym calym dniu.
K: Masz racje, dzien sie nie zapowiadal dobrze, ale jego zakonczenie bylo swietne.

Sam myslalem, ze beda kontynuowac dalej, tak jak w porno po kilka numerków. Ale widac tutaj ludzie prowadza intensywne zycie, pelne niebezpiecznych zajec przez co na koniec dnia sa zmeczeni i jeden seks to u nich standard.

G: Napatrzyles sie Tom? ahahah
T: I z czego sie smiejesz cholero mala?
G: Oj tak tylko, nie obrazaj sie.
Po chwili zaczeli sie ubierac, jedynie Gabbi byla tak zmeczona, ze lezala nago. Kris udal sie do powozu i przyniósl koce oraz skóry jakis zwierzat idealne do spania w takich warunkach. Rzucil mi duzy koc, i naprawde przyjemna w dotyku gruba skóre. Sprawiala wrazenie jak te z niedzwiedzia w filmach które leza przy kominkach. Rozscielilem sobie ja przy ognisku chcac zrobic sobie jak najwygodniejsze poslanie i miec pierwsza regenerujaca noc w tym swiecie. Oni robili to samo. Jedynie Gabbi nadal siedziala odzyskujac sily, oblizujac usta i patrzac sie na mnie ze swoim pelnym satysfakcji usmieszkiem. Po jakis 10 minutach mialem gotowe miejsce do spania, polozylem sie. Widzialem, ze Kris i Ben juz leza z zamknietymi oczyma chcac spac. Po chwili naga Gabbi wstaje podchodzi do mnie.

G: Podsuniesz sie?

Patrze zdezorientowany na nia. Jednak zrobilem tak jak prosila. Polozyla sie kolo mnie.

G: Moze mnie przykryjesz?

Powoli przykrylem ja kocem, a ona polozyla glowe na moim ramieniu blisko mojej klatki piersiowej. Zakladalem, ze Ben i Kris juz spia. Ale Gabbi chyba jeszcze nie zamierzala isc spac. Polozyla raptownie reke na moim kroczu. Caly czas bylem podniecony od poczatku calej tej seksualnej akcji. Po chwili wyszeptala.

G: Podobalo Ci sie?

Popatrzylem na jej twarz i szepnalem do niej.

T: Co to w ogóle za pytanie?

Scisnela mi penisa przez spodnie.

G: Odpowiedz, podobalo?
T: Tak podobalo.
G: Ciesze sie, a jak bardzo?

Przelknalem sline, nie wiedzialem czy mam byc z nia szczery, czy powiedziec cokolwiek byle poszla juz spac. Jednak po tym co przezylem z nia przez te dwa dni, postanowilem byc z nia szczery, czulem z nia dziwnego rodzaju wiez, nie jak chlopak z dziewczyna w zwiazku, a bardziej jak bliscy towarzysze w podrózy z doza seksualnego napiecia.

T: Bardzo…
G: hihih przyzwyczaj sie.
T: Wredna jestes.
G: Oj nie gniewaj sie.

Mówiac to zaczela delikatnie przez spodnie glaskac mi penisa. Polozylem reke na zamku i chcialem je rozpiac i uwolnic go z nadzieja, ze sie troche mna zajmie. Wtedy Gabbi uderzyla mnie w dlon która masowala mi penisa. I powiedziala stanowczo.
G: Zapomnij, i lez grzecznie.

Po jej slowach zupelnie nie wiedzialem co myslec. Ona natomiast wrócila do delikatnego glaskania stojacego mojego penisa przez spodnie i patrzyla przez caly czas mi w oczy. Cala ta sytuacja sprawila, ze chcialem juz ja pocalowac, moje usta byly juz tuz obok jej ale przypomnialo mi sie, ze przed sekunda robila loda, i nerwowo cofnalem glowe.

G: haaha przypomnialo Ci sie co? No ale spij juz.

Nie wiem ile jeszcze minut bylem przytomny ale szybko usnalem, tak intensywnego dnia juz dawno nie pamietam. Walka o zycie, potem caly dzien marszu przez las i na koniec porno na zywo. Jednego jestem pewien, to byl cholernie szalony dzien.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *