Categories
Uncategorized

Powrót zony

Powrót zony
Pani, tzn. moja zona wrócila póznym wieczorem z pracy i od wejscia powiedziala do mnie
kochanie jestem dzis bardzo zmeczona podaj mi wino i kladz sie na podlodze przy fotelu
chce sie zrelaksowac. Poslusznie podalem kieliszek wina i polozylem sie przy fotelu. Moja
pani wygodnie sie rozsiadla, zalozyla noge na noge, tak zeby jej stopa byla tuz nad moja
twarza. Na stopach miala lsniace ponczochy i bardzo wysokie szpileczki.
– Caly dzien w nich chodzilam, sa bardzo zmeczone i spocone.
Mówiac to zaczela bawic sie swoim bucikiem przed moja twarza. Po chwili ruszyla stopa,
tak ze szpileczka zawisla jej na paluszkach, a domie dolecial slodki zapach jej spoconych
stop i aromat przepoconych szpilek. Pani zblizyla tak stope zebym mógl wachac aromat
zarówno szpilek jak i stopy. Jeszcze jeden ruch i bucik zsunal sie ze stópki, tak ze
wyladowal wnetrznem na moim nosie, Pani polozyla na nim swoja stope i kaza wdychac ich
zapach. Mój czlonek robil sie coraz bardziej nabrzmialy. Po kilku minutach pani zsunela
bucika z mojej twarzy i od razu polozyla d**ga pachnaca stópke na mojej twarzy. Znowu
ogarnal mnie nieziemski aromat. Po parunastu minutach wdychania wspanialych zapachów
stóp i szpilek swojej Pani kazala przyniesc w zebach swoje ulubione wysokie laczuszki.
Poslusznie, jak pies przynioslem Pani buty.
– A teraz na kolana i zacznij sobie trzepac
Wyjalem swojego juz do granic nabrzmialego kutasa i zaczalem sie onanizowac. Pani
usmiechnela sie i wlozyla mi swoja stope do buzi, dlugo nie trwalo jak zaczalem dochodzic.
Widzac to, Pani szybko podsunela swojego laczuszka, tak ze wszytko do niego trafilo. Pani
polozyla go na podlodze i zaczela delikatnie wsuwac w niego swoja stope ubrana w
ponczoszke.
– Tylko nie pozwól zeby cos kapnelo na podloge, chyba nie chcesz zeby twój wysilek
poszedl na marne.
Nie rozumialem o co chodzi.
– Przeciez zasluzylas na nagrode. Zlizuj wszystko co wycieknie z bucika.
Gdy Pani wsunela do konca stope w laczuszka, zaczela wyciekac moja sperma.
– No juz. Liz!
Pochylilem sie poslusznie i zaczalem zlizywac wyplywajaca sperme. Mój oklaply po wybuchu
kutas, znowu zaczal sie unosic.
– Widze, ze ci sie podoba.
– Tak prosze Pani
– To dobrze.
– Dobry piesek – powiedziala Pani, gdy sperma przestala juz wyciekac – ale czekaj tak
zanim nie wróce. Teraz pójde sobie nalac wina.
I tak, ze sperma w laczuszkach pani przechadzala sie po domu. Gdy wrócila z winem zajela
poprzednia pozycje w fotelu.
– Kladz sie jak wczesniej.
Znowu Pani stopa w buciku znalazla sie nad moja twarza.
– Zdejmij go zebami. Dobrze. Teraz odlóz go z boku. A teraz liz do czysta.
Podsunela mi stope, na której byla moja sperma, juz wchlonieta przez ponczochy, które Pani
miala wciaz na stopach, wiec musialem dlugo sie meczyc. Nie mówie, ze nie bez
przyjemnosci. Zanim wylizalem wszystko do czysta minelo kilka minut.
– Dobra suczka, a teraz nie zapomnij zrobic to samo z laczuszkiem.

Przyjalem pozycje na czworaka i zaczalem lizac Pani buta jak pies z miski. Pani pomagala
mi kladac swoja stope na glowie i dopychajac ja nizej do buta. Gdy juz skonczylem z butem
Pani byla bardzo zadowolona, mój czlonek znów byl naprezony.
– Oj trzeba cos z tym zrobic, zebys nie cierpial.
Mówiac to, Pani kazala sie polozyc, zdjela swoje ponczoszki, a sama usiadla mi na twarzy.
Zalozyla ponczoszke na sterczacego penisa i zaczela mi go walic. Sama tez zaczela sie
ruszac na mojej twarzy i znów dlugo nie trzeba bylo czekac na final. Obficie spuscilem sie do
ponczochy Pani.
– Fuj. Pani zasmiala sie, sa cale brudne. Masz, za kare otwieraj usta. Wsunela mi je do
buzi. Zamykaj i ciesz sie smakiem. Bedziesz mógl je wyjac, ale dopiero jak beda
czyste Hihihi 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *