Categories
Uncategorized

W rodzinie nie zginie. Krag 3/3

W rodzinie nie zginie. Krag 3/3
Cycata kurewka

Lato, 2010 roku, bardzo goraco. Opalalismy sie w domu, na tarasie, na lezakach, we dwóch z dziadkiem Krzyskiem. Mielismy na sobie tylko kapielówki.

Dziadek Krzysztof to szanowany, wysoki oficer wojska. Wlasnie po nim mam imie.

Weszla Danka, ubrana w seledynowy, jednoczesciowy strój kapielowy. Najpierw podala nam piwo. Nastepnie uklekla przy dziadku i zaczela mu robic loda.

Oslupialem.

To byl dla mnie najwiekszy szok! Wtedy wyjasnilo sie, dlaczego ja bawie sie z Danka.

– Mielismy powiedziec ci o tym juz dawno – oznajmil Krzysztof. – Bardzo ciesze sie, ze bawisz sie z mama.

– Mówilam Krzysiowi seniorowi o wszystkim – przyznala Danka.

Jako mlody chlopak zastanawialem sie, dlaczego rodzice z dziadkiem i Basia, siostra mamy, zamykaja sie razem w lazience.

Krzysiek zaczal opowiadac. Zaczal ja uczyc wszystkiego w wieku 15 lat, zaczynajac od seksu oralnego. Danka zaczela tez bawic sie z siostra Basia, 5 lat starsza, z która Krzysiek juz wczesniej bawil sie. W ciagu 3 lat do momentu poznania ojca Danka byla juz wycwiczona na wszystkie mozliwe sposoby.

Po krótkich wyjasnieniach poszlismy do sypialni na góre. Wzielismy mame w srodek. Robila dziadkowi loda, podczas gdy ja odsunalem krok jej kostiumu i lizalem ja po tylku. Po pewnym czasie zamienilismy sie. Pózniej ja posunalem ja w cipe. Gdy odwrócila sie, dziadek posunal ja w dupe. Nastepnie chciala, abym równiez ja posunal ja w dupe. W finale zrobila nam po lodzie, polykajac sperme, konczac lizaniem naszych tylków, wsadzaniem do nich palców i oblizywaniem. Zreszta do swojej pupy tez wsadzala i tez lizala. To bylo po prostu boskie.

Dlugo pózniej rozmawialismy. Dowiedzialem sie, jak Krzysiek chodzil z Danka na dancingi i do kina. Lubil zabierac ja, gdy wychodzil z kolegami z wojska. Mysleli, ze to jego kochanka. Byl dumny, ze ma taka „mala, cycata kurewke”. Uwazali slowa te za komplement. Znajomi o niczym nie wiedzieli. Przy nich zachowywali sie zawsze normalnie. Tanczyli, owszem, ale zabawa zawsze z dala od innych ludzi.

Gdy do rodziny dolaczyl mój ojciec, najpierw jako narzeczony, a pózniej maz, bawili sie czasem we trójke, a czasem w czwórke, z siostra Danki, Basia.

Basia byla rozwiedziona. Mieszkala z córka. Najbardziej lubila piescic sie z Danka, kiedy byly same, tylko we dwie. Gdy juz dowiedzialem sie o tym, zaczela przyjezdzac. Bawily z Danka. Patrzylem, czasem lizalem obie. Zdarzalo sie, ze z nia spalem, ale poza lizaniem piersi i oralem nic nie bylo. Miala zawsze slicznie ogolona cipke. Robila loda i polykala sperme, ale seks nie. Pytala czy ciesze sie, ze mama ma wieksze piersi?

Babcia wiedziala o wszystkim. Opiekuncza. Uwazala, ze dziadek ma swoje potrzeby i ze lepiej z dziewczynami niz poza domem. Dziewczyny wciaz byly bardzo chetne na Krzysia seniora.

Krótkie wlosy, dosc duzy cyc. Czasem siadalem jej na kolanach.

– Ty to lubisz przytulic sie do cyca – smiala sie.

Wiedziala o moich ekscesach z Danka i z Basia. Akceptowala to, ale sama nie wchodzila w te tematy.

Kenijski maraton

Latem 2011 roku wyjechalismy do Kenii, tylko ja i mama. Glównie po to, aby mogla skorzystac z dobrodziejstw zagranicy i rznac sie z Czarnymi. Ojciec nadzorowal wtedy istotny projekt. Nie skorzystalby, skoro i tak musialby siedziec nad praca, a Internet wtedy nie byl tak tani, jak teraz. Zostal w Polsce.

Danka juz pierwszego dnia rozmawiala z basenowym barmanem. Na imie mial Will. Bardzo czarny, wysoki na 2 metry, z wielka pala. O dziwo, dobrze mówil po polsku! Jego mama pracowala w ambasadzie, dzieki czemu edukowal sie Polsce i poznal jezyk. Danka poprosila go, aby przyszedl wieczorem, do naszego pokoju, z kolegami.

To co dzialo sie pózniej, trudne jest do wyobrazenia. Lózko uginalo sie pod ciezarem kilku osób. Danka nie jest drobna kobieta, lecz przy ich posturze wygladala na mniejsza. Cale jej cialo falowalo od ich dynamicznych pchniec.

Panowie rzneli ja na wszystkie sposoby. Dawali z siebie wszystko. Na zyczenie Danki, udalo im sie tak sciesnic, ze zaladowali jej chuja w cipe i jeszcze dwa w odbyt, chociaz na krótko, z uwagi na niewygodna pozycje. Kiedy Will, sam jeden, walil ja dupe od tylu, przy kazdym jego ruchu posladki rozszerzaly sie, ukazujac cieknaca sokami cipe. Danka byla wniebowzieta. Dochodzila cala soba. Orgazm za orgazmem!

Seks byl w gumie, ze wzgledu na bezpieczenstwo. Afryka, AIDS. Sama obsluga hotelowa. Mówili, ze brali juz udzial w podobnej akcji, ale nie az takiej. Wielka, cycata, biala, zboczona kobieta, mozna wszystko i jej sie to podoba. Byli zachwyceni!

Nie mogli uwierzyc w nasz uklad.

Codziennie chodzilismy na basen, albo nad ocean, na plaze. Danka lubila prowokowac, jak zwykle. Przy hotelowym basenie kladla sie na lezaku i zdejmowala kostium do pasa. Gdy faceci patrzyli sie, ona z usmiechem odpowiadala, ze to wabik, bo przyjechalismy po to, by sie zabawic. Czasem wtedy masowalem sie przez slipki i stawal mi. Tulilismy sie w wodzie. Ja odchylalem kostium i wsadzalem jej palce, ona mnie rece w szorty i piescila dlonia.

Wolalem plaze. Rozkladalismy sie gdzies dalej, na piasku. Od razu rozbieralismy sie do naga. Prawdziwa sielanka, spokój. Goraco, lekki wiaterek. Kladlismy ogromny recznik i rozstawialismy parawan. Oboje nago na wielkim reczniku, tak zeby piasek nie sypal sie na nas. Nie martwilismy sie niczym. Bawilem sie z Danka bez skrepowania. Wszedzie lizalismy sie. Korzystalismy ile sie da.

W wolnych chwilach odwiedzal nas Will. Widzial nas z daleka. Trudno bylo nie zauwazyc takiej cycatej suczki, jak moja mama. Kiedy widziala go, jak szedl w nasza strone, siedzac rozkladala powitalnie nogi i masowala sie po cipie. Znal nasz numer pokoju. Czesto podchodzil tez na basenie.

Chcial byc wiarygodny. Mial badania. Niestety kenijskie, po angielsku, lecz mial. Byl jedynym czarnym, któremu mama pozwalala rznac sie bez gumki. To bylo niesamowite. Przychodzil za parawan, mama robila mi loda, a on zapinal ja, raz w cipe, raz w tylek. Oczywiscie, po tylku siadal kolo mnie i robila nam loda, raz mnie, raz jemu, na zmiane. Will lubil klasc sie i wsadzac jej paluchy w cipke i odbyt. Mial tez wspanialy jezor, gdy go uzywal, mama wyla z rozkoszy.

Troche opowiadalismy mu o nas. Rozumial wszystko. Dziwil sie i obiecywal, ze sam do nas przyjedzie, bo nie zna dziewczyny, która by przyjmowala w tylek tak duze czarne kutasy, o takich wymiarach. Jego Polski bywal czasem zabawny.

– Mega zboczona biust dziewczyna – mówil. – Dla mnie to mega rzecz, czarnemu lizac i posuwac biala kobiete. Fajnie, ze sa takie kobiety!

Czas nam mile lecial. Rzadko zdarza sie, aby byla taka rodzinna atmosfera. Bardzo go polubilem, zreszta on nas równiez. Pytal sie czy Danka wystepuje w filmach porno. Kiedy dowiedzial sie, ze nie, chcial z chlopakami zorganizowac pobyt i nagrac cos amatorsko. Tak bardzo chcial mame zatrzymac.

Przyjemnie bylo z nim czy bez niego.

Pewnego dnia spedzalismy poranek przy kawie, na tarasie naszego apartamentu. Mama lezala na lezaku cala nago, jak to mama. Obok nas przechodzili dwaj Wegrzy, obaj okolo 40-ki, ciemna karnacja, ciemne wlosy. Jeden z brzuchem, d**gi chudy. Podeszli blisko do nas.

– You’re a beautiful woman! – skomplementowali mame.

Danka popatrzyla na mnie, nastepnie na nich. Skinela glowa i zaprosila ich do pokoju. Szybko wszyscy bylismy nadzy. Zaczeli ja piescic. Mówili, ze na Wegrzech duzo kobiet z duzym biustem, jak mama. Nie mogli uwierzyc, ze jestem jej synem, mysleli ze kochankiem. (W sumie na jedno wychodzi.)

Jak dowiedzieli sie, ze moga bez gumki, od razu zaczeli posuwac Danke. Sam tez dolaczylem sie. Kazda dziurka byla zajeta. Pózniej ustawila nas w szeregu i zaczela nam lizac tylki. To byla dluga akcja. Jeden z panów chcial juz do toalety…

– Piss on me, boys – Danka rzekla magiczne slowa.

Obaj mieli zszokowane miny. Aby nie robic szkód w pokoju, wyszlismy za zalom budynku. Tam w seksownych szpilkach mama kucnela i we trzech sikalismy na nia. Gdzie tylko mozna, nawet na twarz, jest taka szalona… Jezu, to byla akcja! Szkoda, ze nie ma wiecej takich ludzi.

W Kenii bylismy tydzien. Danka nie miala ze mna lekko. Kiedy przychodzilismy do pokoju, kladlem sie na lózko i podnosilem nogi, kazac sobie lizac tylek. Raz spóznilismy sie na kolacje, tak czas nam zlecial.

Klubowa dziewczyna

Od kiedy studiuje i mieszkam w innym miescie, seks z Danka stal sie dla nas jeszcze wieksza atrakcja. Mniej jest okazji, abysmy mogli cieszyc sie soba. Dlatego wyjezdzalismy czasem we dwoje, na tydzien albo na dwa. Te wyjazdy byly czyms wyjatkowym. Dla mnie to wisienka na torcie.

To bylo wczesne lato 2016 roku. Poszlismy razem do klubu. Dla zabawy ubralismy sie na czarno-bialo. Ja czarne polo, buty, biale spodnie. Danka zalozyla czarna koszulke na ramiaczkach i szpilki, biala spódniczke, oczywiscie bez majtek.

W klubie jak w klubie. Troche siedzielismy przy drinkach. Podniecalo mnie, ze to moja mama i nikt o niczym nie wiedzial! Dodatkowo to, ze tylu facetów rozbieralo ja wzrokiem. Prosili tez ja do tanca. Rzneli ja w myslach. Patrzyli na jej cyce. Na pewno mysleli, ze jestem jej mlodszym kochankiem. Co ciekawe, przygladalo nam sie tez wiele kobiet. Czulem na sobie ich spojrzenia. Zazdrosc!

Pare drinków wypilismy juz. Poszedlem z mama do toalety. Zamknelismy sie w lazience. Byla duza, ladnie wykonczona i pachnaca. Mama zaczela robic mi loda. Byla bardzo podniecona. Ktos zapukal do drzwi.

– Wezcie, wpusccie, bo sie zesikam – uslyszelismy.

Weszla fajna, niska blondynka. Wpuscilismy ja, nie wiem jak to sie stalo! Wysikala sie. W czarnej bluzce, w duzych sexy okularach w czarnych oprawkach. Patrzyla, co robimy.

– Czy moge dolaczyc? – zapytala.

Zaczela robic mi laske. Nawet nie znalem jej imienia! Nie byla specjalnie pijana, ani pod wplywem czegos.

– Wychodzicie z klubu? – zapytala.

I Ksenia wyladowala u nas w domu. Gdy weszlismy do sypialni, zaczyna sie wlasciwa historia.

– Jestem bi – powiedziala cicho. – Ty tez? – zapytala mame.

Oslupiala ze szczescia! Zaczely sie z mama piescic. Nie wiem, która byla bardziej podniecona. 69 wygladalo nieziemsko w ich wykonaniu. Nie zadawala zadnych pytan. Pewnie myslala, ze jestem kochankiem czy cos takiego. Moze i dobrze.

Chciala koniecznie, abym popychal ja w pupe. Miala rozepchana juz. Fajna, niska, nie chuda, nie gruba, ladne srednie piersi. Razem z mama robily mi loda. Chcialem, aby usiadla mi na twarzy, co uczynila z ochota. Pózniej zamienily sie z Danka. Skonczylem akurat w jej ustach, w momencie, kiedy lizalem mamie tylek. To bylo cos cudownego.

Panie popiescily sie jeszcze palcami i poszlismy spac. Zostala u nas na noc. Szkoda mi tylko, ze nie wymienilismy sie numerami.

Dzika plaza²

Pod koniec lata 2016 roku wyjechalismy razem do Kolobrzegu. Caly tydzien odpoczywalismy, czytalismy ksiazki, gralismy w siatkówke…

Przedostatniego dnia rozlozylismy sie na dzikiej plazy, daleko, aby nie gorszyc ludzi swoim zachowaniem. Tak jak 16 lat wczesniej. Ssalem Dance suty. Slonce przebijalo sie przez chmury. Lekki wiatr. Dostrzeglismy mezczyzne okolo 50 lat. Niepewnie zerkal w naszym kierunku.

Mama podniosla sie i usiadla na reczniku, cala naga.

– Przepraszam pania – odezwal sie niesmialo. – Nie wie pani, jak… Jak dojsc…

Danka parsknela smiechem.

– A nie chcesz sobie popatrzec? – zapytala. – Do golej, cycatej kobiety podchodzisz i pytasz, jak dojsc? Niezly gigant jestes!

– Rzadko zdarza sie, zeby takie rzeczy byly – wyjasnil. – Nie wiedzialem, jak zagadac!

Skinela mu glowa. Usiadl obok nas. Zaczelismy piescic sie z Danka. On wyciagnal kutasa zaczal sie masowac. Danka podniecona, dorwala sie do niego.

– Zalozyc gumke mam? – spytal.

– Nie musisz.

Zaczal calowac ja w pachwiny. Lizal jej cipke. Pózniej wszedl w Danke mocno. Patrzac na to masowalem sie, az zmienili pozycje i ona usiadla na nim. Wtedy dolaczylem i zaczalem ja dymac w odbyt.

Pózniej nam obojgu wylizala kutasy. Skonczylismy w pozycji 69. Zrobila mi glebokie gardlo, cudowne! Przez te lata wprawy nie ma odruchu wymiotnego.

Facet tez skonczyl w jej ustach.

– Ekstra… – jeczal. – Zona mi tak nie pozwala…

Chwile „po” zerwal sie.

– Zona zabije mnie! – wolal. – Mialem isc tylko do portu po ryby! Musze leciec!

Wystrzelil jak rakieta! Mama zwijala sie ze smiechu.

Oczywiscie, bawilismy sie i piescilismy co dzien.

Kiedy wracalismy do domu, byla pasazerem. Polozyla na skórzany fotel duzy recznik. Ubrana w niebieska sukienke, bez majtek. Spokojnie wsiadla do auta. Ja mialem na sobie kapielówki i zaczalem je sciagac dopiero w samochodzie. Smiesznie to wygladalo zapewne dla przypadkowych obserwatorów.

Ruszylismy. To byla super podróz. Danka polozyla fotel, ubrana tylko w koszulke na ramiaczkach, lecz i tak miala cyce na wierzchu. Albo masowala sie po cipie, palcami i dildo, albo robila mi loda. Dobrze, ze mamy automat. Korek byl co chwile. SUV, siedzialem wysoko, nie bylo az tak widac.

Bawilo nas, ze parzyli sie kierowcy z wyzszych aut. Mezczyzni i kobiety. Podniecalo nas to bardzo.

– Zobaczyl nas! Zobaczyla! – wolalismy, dostrzegajac gdy ktos sie patrzyl.

– Nie boli cie juz jezyk? – pytalem.

– Nie – odpowiadala.

Ssala, reka masowala sie po cipie. Wystrzelilem, kiedy wziela go dlonia, palcami poklejonymi od sluzu.

Szybko zleciala nam podróz.

W ostatni weekend bylem w domu. Kiedy przyjechalem, moja cycata rypala sie z jakims 17-latkiem. Mial duzego i zrobilo mi sie troche przykro. Dlatego chce miec 20 cm. Mam 15.

Smutne dla mnie, ze nie weszla do branzy porno z takim talentem. Lubi to. Nawet na normalnej plazy nie raz zdejmowala kostium albo sciagnela dól do polowy pupy. Taka wlasnie jest. Lecz mówila, ze wolala sie poswiecic rodzinie i nie chciala wyjezdzac do USA. I tak zostala w kraju.

Zawsze dla mnie najpiekniejsza i robila wszystko. Kiedys, tylko raz, byla zla na mnie, gdy na basenie, w przebieralni, chcialem jej cyca lizac, a ona chciala koniecznie juz pójsc do wody. Strzelila mnie wtedy dlonia po lapach. To jedna taka sytuacja, jaka pamietam.

Danka jest nimfomanka. Uczennica, która przescignela mistrza.

To dla mnie mega ulga, ze moge komus to powiedziec. Nie jest to latwe. Bardzo dlugo to trzymalem w sobie.

Wiedzial o tym tato i tylko on, plus osoby z naszych rodzinnych kregów.

Spoza tego grona ty jestes pierwszy.

Pelna minipowiesc:
http://www.sawbook.pl/w-rodzinie-nie-zginie.html
Wszelkie prawa zastrzezone (c) Piotr Walewski-Sawicki

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *