Categories
Uncategorized

Cuckold – wersja odwrócona p.3

Cuckold – wersja odwrócona p.3
Po raz kolejny wiec wracamy do naszej opowiesc. Ostatnim razem zakonczylismy na swietach, Nowym Roku i krótkiej wzmiance o rozwodzie, oraz naszej córce, obecnie niewolnicy. Czas by to wiec rozwinac.

Byla to polowa lutego, zaledwie dwa dni po slubie z Kamila. My z Kamila oddawalismy sie lenistwu i delikatnym pieszczotom, kiedy w tym czasie Iwona zajmowala sie praca, oczywiscie jak zawsze nago. Uslyszelismy dzwonek do drzwi. Poszedlem otworzyc. W drzwiach stala Iza, moja córka.
-Czesc córciu. Wejdz prosze.-
Zrobila tak, choc widzialem po jej minie, ze jest wsciekla i smutna jednoczesnie. Rozebrala sie i poszla do salonu, nieruchomiejac w polowie drogi widzac swa matke naga z obroza na szyi i skapo ubrana dziewczyna na kanapie.
-Co tu sie wyprawia?- krzyknela.
-No tak, tego chyba nie przemyslelismy.- rzeklem cicho do siebie.
W tym czasie Kamila wstala i obejrzala sie na goscia, ona takze zastygla.
-Kamila? Co jest kurwa? Co ty tu robisz?- zapytala córka.
Teraz to mnie i Iwone zamurowalo. O co chodzi pomyslelismy jednoczesnie? W tym czasie dziewczyny kontynuowaly.
-Mieszkam. A ty?- odparowala lekko zagubiona Kamila.
-Jak to co, to mój dom, moi rodzice.-
Wtem do Kamili chyba wszystko dotarlo.
-Wiec chyba jestem twoja macocha.-wypalila bezposrednio.
-Ale co, jak…- Iza juz nie wiedziala co powiedziec.
Zlapalem ja za reke i poprowadzilem na góre.
-Chodz, odprowadze cie do twojego starego pokoju, bys mogla ochlonac. Zejdz jak juz uporzadkujesz mysli. Czuje, ze czeka nas dluga rozmowa.-

Nastal wieczór. Wszyscy bylismy w salonie, ja z Kamila na kanapie, córka na fotelu, tymczasem zona dalej jako niewolnica kleczala na podlodze. Sama wczesniej stwierdzila, ze nie chce udawac czegos czego nie ma i córka bedzie musiala zaakceptowac kim ona teraz jest. Siedzielismy tak niezrecznie w milczeniu, az Iza rozpoczela.
-Czy mozecie mi w koncu wyjasnic co to sie dzieje? I czemu ozeniles sie z Kamila, a z mamy zrobiles swoja niewolnice?- zwrócila sie bezposrednio do mnie.
-Dobrze, ale pózniej chce wiedziec skad znasz Kamile? A co obecnej sytuacji, to byl pomysl twojej matki. Sama tego pragnela. Z poczatku bylem nastawiony negatywnie, ale z czasem ja równiez sie wkrecilem. A do tego odkrylem, ze kocham Kamile równie mocno co Iwone. I wszyscy jestesmy w tym szczesliwi.-
Iza wygladala jakby próbowala to przetrawic. I zaczela swoja historie.
-Oklamalam was, ze mam kogokolwiek. Tak sam z praca. Nie moglam niczego znalezc, zostalam… zostalam dziwka na wynajem dla zamoznych facetów. Kamile poznalam w momencie kiedy akurat nikogo nie mialam, mimo ze wczesniej nie mialem kontaktów z kobietami to spodobala mi sie od razu i szybko zostalysmy para. Czesto uciekala z domu dziecka i przychodzila do mnie. Ale jakis czas temu bez slowa wyjechala. Teraz juz wiem dokad.-
Teraz wszystko nabieralo sensu i atmosfera choc wciaz napieta, to jednak powiewala pewnymi wiatrami porozumienia.
-No dobra. Wiec wiekszosc sobie wyjasnilismy. A wiec co teraz?- rzeklem.
-Niech Iza zostanie, jako nasza d**ga suka.- wypalila Kamila.
-Ze co? O czym ty mówisz?- spytalem zszokowany i zdezorientowany?
Kamila spojrzala na mnie, pózniej na Ize z tajemniczym usmiechem.
-Nie powie ci tego, ale jest mocno podobno do swojej matki, typowa ulegla suka. Wprost jeczala z rozkoszy kiedy ja ostro rznelam wibratorem, jednoczesnie tlukac jej tylek pasem. Albo kiedy zmuszalam, by wylizywala w krepujacych ja sytuacjach moja cipke. Lub tez kiedy zabranialam jej ubierac majtek, a na miescie specjalnie unosilam jej sukienke, by obcy faceci mogli sobie poogladac. Sadze, ze raczej sie nie zmienila. Ale mozemy to sprawdzic. Tylko czy sie zgadzasz?- spytala siegajac reka do moich majtek i delikatnie go masujac.
Spojrzalem na Ize, siedziala cala czerwona ze wstydu, choc tez widzialem jak wpatrywala sie w moje krocze. Pózniej na Iwone, która spogladala na córke, widocznie podniecona gdyz jej sutki staly sztywno. Ostatecznie spojrzalem Kamili w oczy.
-A chuj tam. I tak zaszlismy juz za daleko.- i ja pocalowalem. Odwzajemnila pocalunek z usmiechem.
-Wiec niech zacnie sie zabawa. Iza rozbieraj sie.- spojrzala na Iwone –A ty suko kladz sie na podlodze.- po czym zdzielila ja w pysk.
Po chwili Iwona juz lezala, a Iza stala nago. Nie powiem, ale córka mi sie udala. Ruda, zielone oczy, figure odziedziczyla po matce, choc miala o wiele wieksze i zgrabniejsze piersi. Cipka calkowicie wygolona, oprócz waziutkiego paseczka tuz nad nia.
-Klekaj tak bys byla cipka nad jej twarza. A ty misiu wstan, pora pokazac swojej córeczce swego pana w pelni.-
Po chwili juz stalem nagi razem z Kamila, mój kutas w pelnym zwodzie opieral sie o wargi Izy.
-Otwórz usta.-rozkazalem.
Gdy tylko to zrobila, wepchnalem swego kutasa po same gardlo, jednak bylo brak odruchu wymiotnego. Musiala obsluzyc juz tak wielu facetów. Kamila w tym czasie nakazala Iwonie lizac cipke córki, a ta zlapala za wlosy i zaczela ruszac jej glowa. Bylo mi cholernie przyjemnie, z przyzwyczajenia az uderzylem ja w policzek. Zabolalo, polecialy jej delikatne lzy, ale nie protestowala. Jak widac nie znalem zbyt dobrze swojej córki. W koncu nie wytrzymalem i sie spuscilem prosto do jej gardla, polknela wszystko bez problemu. Gdy tylko Kamila odciagnela jej glowe nakazala jej powiedziec podziekowac.
-Dziekuje tatusiu.-
Nie powiem, mocno to na mnie podzialalo, jak rzadko kiedy. Zlapalem ja za ramiona, podnioslem i pocalowalem, gleboko. Smakowala soczyscie.
-Widze, ze podoba ci sie. Ale nie zapominaj kto tu jest twoja zona.- rzekla Kamila.
-Nie zapomnialem.- odpowiedzialem, po czym pchnalem ja na tapczan i zaczalem lizac cipke.
-Hmmmm. Bosko. Ale nie moze byc, ze nasze suki tylko sie przygladaja. Iwona zajmij sie jego kutasem, ty Iza tylkiem.-
Po chwili znów poczulem sie wspaniale. Smakowalem mojej Kamili, kiedy moja byla zona i córka sprawialy mi niesamowita przyjemnosc. Choc Iwona i Kamila juz pare razy lizaly mi odbyt, to jednak nie dorównywaly w tym Izie. Jej jezyk wprost pchal sie do srodka i sprawial niesamowita przyjemnosc. W koncu nakazalem im przestac i wstalem.
-Suki ustawcie sie po obu stronach Kamili. A ty na pieska i wypnij sie. Kiedy bede ja rznac macie jej ostro stluc dupsko.-
I tak tez obecnie to wygladalo. Kamila jeczala jednoczesnie z bólu i rozkoszy, jej tylek robil sie coraz bardziej czerwony. Ostro penetrowalem na zmiane jej obie dziury, az doszedlem w jej tylku. Wytrysk byl z 3 razy bardziej obfity niz za pierwszym razem, choc wydawac by sie to moglo nieprawdopodobne.
-Iza masz to wszystko zebrac do ust. Pózniej podzielcie sie tym w goracym pocalunku.-
Mówie wam, na sam ten widok spuscilbym sie i trzeci raz, gdybym mial sile i czym. Cala trójka calujaca sie z moja sperma zarówno w ustach jak i na twarzy. W koncu skonczyly to niesamowite show i stanely przede mna, prócz Kamili która stanela po mojej prawicy, jako ta jedyna.
-Bylyscie wspaniale. A teraz czas sie umyc. Najpierw zadbacie o swojego pana i pania, pózniej zajmiecie sie soba. I Iza jak juz zapewne sie domyslasz, nie masz prawa byc ubrana w tym domu. Chociaz na te twoje zgrabne nogi pasowalyby czarne kabaretki, musimy ci jakies kupic.- podszedlem i dalem im solidne klapsy – Na co czekacie, ruchy na góre szykowac kapiel.-
Obydwie polecialy na góre. Odwrócilem sie do Kamili i ja pocalowalem.
-Robi sie coraz dziwniej. – mówiac to delikatnie zaczalem ja masowac po cipce. Odepchnela moja reke smiejac sie.
-Jest cudownie. Ale to moze na wieczór, o ile dasz rade.-
-Dam, dam. Przydalaby sie obrózka nowej suce.-
-Dostanie ja.-
Znowu sie pocalowalismy i udalismy do lazienki.

Nastapil ranek. Obudzilem sie przywolujac mile wspomnienia wczorajszego dnia, az mój kutas znów stal na bacznosc. Kamila wciaz spala z lekko otwartymi ustami. Nie namyslajac sie wiele przesunalem sie na lózku tak by mój kutas byl na wprost jej ust i delikatnie go tam wsadzilem. Teraz zaczalem delikatnie posuwac ja w usta, po chwili ujrzalem ze ma otwarte oczy i mocniej obejmuje go ustami, a jezykiem wodzi po czubku. W koncu spuscilem jej sie do ust, a ona spila wszystko. Mimo to wciaz czulem potrzebe ulzenia sobie.
-Wskakuj na niego.- powiedzialem.
Z usmiechem zrobila to i nadziala sie swoja cipka. Po chwili jej jeki obudzily nasze suki, które przypatrywaly sie tej scenie. Wtem Kamila niespodziewanie zeszla ze mnie i szepnela mi do ucha.
-Chce zobaczyc jak ja bierzesz.-
Zrozumialem o co jej chodzi. Wskazalem na Ize. Po chwili juz byla na miejscu, które przed chwila zajmowala Kamila, ona w tym czasie lizala moje jadra, a Iwona piescila piersi Izy. Chcialem tez spróbowac czegos jeszcze. W pewnym momencie szybkim ruchem zmienilem dziurki i wszedlem po same jaj w jej tylkiem. Nie byla na to zbytnio przygotowane i chciala sie wyrwac, krzyknela takze mocno z bólu, jednak przytrzymalem ja mocno za biodra i zaczalem posuwac jeszcze szybciej. W koncu ból przemienil sie w rozkosz. Nadszedl i czas na d**gi wytrysk, Prost do tylka mojej córki. Nakazalem Iwonie sie przyszykowac i dopiero gdy lezala glowa obok pozwolil Izie wstac i nakierowalem jej tylek nad twarz jej matki. Sperma wyplynela dosc szybko i równie szybko Iwona ja polknela.
-I jak kochanie?- spytala Kamila.
-Bosko. I wyczerpany. Jednak co trzy takie kurwy jak wy w domu, to niezle wyczerpuje.-
-Ciesze sie.- mówiac to siegnela reka do penisa i zaczela go gladzic. –Ale jeszcze ze mna nie skonczyles. Wiem jak postawic cie ten trzeci raz na nogi. Lodzik na trzy jezyki.-
W sumie czemu nie. Nie wierzylem, ze i tak dadza rade. Ale jednak po czyms takim po paru minutach mój kutas juz trzeci raz w ciagu godziny stal sztywno.
-Chce ostro.- powiedziala, po czym wskoczyla znów na jezdzca, tym razem twarza w moja strone.
Nachylila sie tez, bym ja pocalowal. Odwzajemnilem, lapiac jednoczesnie za tylek. Jednak to ona narzucila tempo, wiec po prosto co jakis czas dostawala siarczystego klapsa jedna reka, a palcem d**giej piescilem jej tylek. W koncu poczulem jak jej pochwa zaciska sie na mym fiucie oraz jak zaczelo nia trzasc, co sprawilo tylko, ze doszedlem po raz trzeci i ja. Padla wycienczona pomiedzy mna, a Iza.
-I jak?- spytalem.
-Kurwa, nie mam sily.- ledwo wyszeptala z usmiechem.
-To moze jeszcze odpoczniemy?-
-Czemu nie.-
-A w tym czasie niech suczki posprzataja i przygotuja sniadanie, co ty na to?-
-Jestem za.-
Siegnela reka wymierzajac dosc slabe klapsy jednej i d**giej.
-Slyszalyscie pana. Do roboty.-
I juz z zamknietymi oczami, usypiajac z Kamila wtulona w mój tors uslyszalem jak moje kochane ida wykonywac rozkazy. Pomyslalem, ze wszystko pieknie sie uklada.

I tak pokrótce wyglada historia do tego momentu. I mysle, ze póki co zakoncze, ale nie martwcie sie, wróce za jakis czas i opowiem co bylo w wakacje. A na razie czesc.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *